Posty

Rozdział 13

Tego dnia miał nadzwyczaj dobry humor, więc gdy tylko wstał, ruszył do Wielkiej Sali. Powolnym krokiem mijał pojedyncze grupy uczniów, którzy tak jak on podążali tego dnia na śniadanie. Z delikatnym uśmiechem na ustach wszedł do jasnego pomieszczenia przez otwarte wrota i skierował się do długiego stołu na jego końcu. Niektórzy nauczyciele siedzieli już na swoich miejscach, spożywając najważniejszy posiłek dnia. Z niespodziewaną energią usiadł obok profesor Sprout i zaczął nakładać na swój talerz wszystko po kolei. -Masz dziś bardzo dobry humor.-zauważyła nauczycielka zielarstwa -Czuję, że to mój dobry dzień.-uśmiechnął się-Jakieś postępy w poszukiwaniach rozwiązania? Twarz kobiety momentalnie spochmurniała, a delikatne zmarszczki na jej twarzy pogłębiły się. -Nie.-westchnęła ciężko-Marine i Severus za niedługo zajmą miejsca na półkach biblioteki jeśli tak dalej pójdzie. Skinął głowa i upił odrobinę soku z dyni. Ten dzień zapowiadał się naprawdę wspaniale. Jakież było j...

Rozdział 12

Hermiona wciąż nie mogła uspokoić się po wizycie u Harry’ego. Co prawda, ledwie udało jej się na niego zerknąć, ale to i tak dużo. Była ciekawa, czy ma szansę na więcej takich wypraw. Posłodziła herbatę i przygryzła delikatnie łyżeczkę. Syknęła, gdy gorący metal poparzył jej wargę. -Powinnaś bardziej uważać.-usłyszała głos dyrektora -Oczywiście.-uśmiechnęła się, mimo że przed oczami miała jego martwe ciało Położyła łyżeczkę na spodek, a picie herbaty odłożyła na później, aby nie sparzyć się ponownie. Do jej nosa dolatywały zapachy różnych potraw, ale nie była pewna na co ma ochotę. W końcu sięgnęła po zwykłego tosta i wgryzła się w niego pogrążając się we wspomnieniach, całkowicie odgradzając od innych. Hermiona nareszcie napiła się herbaty i stwierdziła, że ma ochotę na coś mocniejszego. Najlepiej śmiertelną truciznę. Zaczęła nawet rozważać, czy zerwanie z Ronem nie byłoby prostsze, ale teraz nie było odwrotu. Życie musi toczyć się dalej. Ruszyła do swojego gabinetu p...

Rozdział 11

Dni zdawały się ciągnąć w nieskończoność, a na dodatek każdy z nich był taki sam. Severus zmroził siedzących przed nim uczniów spojrzeniem czarnych jak noc oczu. Parę osób zadrżało czując na sobie jego wzrok. Czerpał z tego chorą satysfakcję, która była zbawieniem w ostatnich, pełnych melancholii dniach. Chudym palcem przesunął po krawędzi biurka, z irytacją stwierdzając, że jest okurzone. Szybko strzepnął drobinki z dłoni i wstał. -Koniec na dziś.-warknął-Postawcie podpisane fiolki na biurku. Obserwował jak każdy po kolei drżącą ręką stawia buteleczkę na brzegu mebla i tak oto chwilę później najbardziej oddalona od niego część biurka była zastawiona niewielkimi fiolkami z eliksirem snu. Z niezadowoleniem stwierdził, że paru osobom w miarę dobrze udało się uwarzyć eliksir. Znajdowały się tam także takie wyjątki jak eliksir Prettyapple, która najwyraźniej nie potrafiła dobrać odpowiednich ilości składników i gdyby podać jej ciecz, którą sama zrobiła… Skrzywił się. Niestety wś...

Rozdział 10

Wkurzona Hermiona z irytacją rozczesywała poplątane włosy i niezbyt zadowolona zastanawiała się, dlaczego zgodziła się na tę bezsensowną kolacje z Aleksandrem. Był przystojny, miły, szarmancki, wesoły, ale zdecydowanie zbyt grzeczny i niepokojąco uśmiechnięty. Zdecydowanie inny od Rona pod względem zachowania, ale miała wrażenie, że priorytety mieli podobne i wcale nie odpowiadało jej marnowanie cennego czasu dla jego wymysłów. Spojrzała na swoje odbicie. Może jednak miał racje, że nie powinna tyle ślęczeć nad książkami. Nie zmieniało to jednak faktu, że istnieją lepsze sposoby na wykorzystanie wolnego czasu. Na przykład spacer, gdziekolwiek, byle z dala od tego natręta i najlepiej z dobrą lekturą. Uwolniła się od Rona, żeby mieć spokój, ale widocznie nie było jej to dane. Nie w tym życiu. Zostaje jeszcze Severus. Drań zahipnotyzował ją wzrokiem w jakiś dziwny sposób i zabrał jej książkę. Bo jak inaczej wytłumaczyć jej reakcje na ten haniebny czyn? Czy też brak jej reakcji. Najpie...

Rozdział 9

Dyrektor Hogwartu, Albus Dumbledore od jakiegoś czasu nieustannie przechadzał się po swoim gabinecie, autentycznie zmartwiony. Dwóch uczniów było nieprzytomnych, być może umierających, a oni nie wiedzieli co im jest. Severus zatruwał się kurzem ze swoich przesiąkniętych czarną magią ksiąg. Reszta nauczycieli i prefekci robili to samo tyle, że przy użyciu ksiąg z Zakazanego Działu. Wszyscy chodzili podenerwowani i zmęczeni, a uczniowie nie mogli skupić się na lekcjach. To było zdecydowanie niezdrowe. Ostatnie wydarzenia na dodatek psuły wszystkie jego plany dotyczące Marinę i Severusa. Wtajemniczony w to wszystko Aleksander wcale nie pomagał, choć zdawać by się mogło, że bardzo chce. Nic nie szło po jego myśli, będzie musiał nieco zmienić swoje zamiary. Nie podobało mu się to wcale. Albus Percival Wulfryk Brian Dumbledore nie lubił jak ktoś psuł jego plany i miał zamiar dowiedzieć się, kto jest sprawcą jego niezadowolenia. I ukarać go. To był najlepszy sposób. Każdy szczytny cel ma...